Bardzo was przepraszam za to że tyle nie pisałam, ale nie miałam za dużo czasu. A teraz imagin.
Chodze z Harrym już dobre 2lata. Jak on to zawsze powtarzał jestem nadopiekuńcza. Dzisiaj gdy wrócił z próby miał gorączkę. Biedactwo moje.
-Harry, kochanie idź się przebierz i do łóżka ja ci zaraz zrobie herbatę i przyniosę.-powiedziałam do mojego skarba.
-Nic mi nie będzie.-Kichnął.
-Idż już lepiej się połóż.
-Okej.-Poszedł na góre do pokoju, a ja skończyłam robić herbate. Zaniosłam do pokoju i usiadłam na łóżku, w którym leżał Hazz, podając mu herbate.
-Dziękuje.-Powiedział.
-Proszę, czekaj ja zaraz do lekarza zadzwonie.-Powiedziałam.
-Nie, nie trzeba.-Odpowiedział szybko. Nigdy nie lubił lekarzy, ale no cóż.
-Oj nie marudź, szybciej będziesz zdrowy.-Wyciągnęłam komórkę z kieszeni, a Hazz mi ją zabrał.
-Lepiej się mną zajmiesz niż lekarz nie fatuguj go.-Przytulił się do mnie.
-No niech będzie.
...........................................Tydzień później.......................................................................
Razem z Harry jesteśmy na próbie do piosenki ,,Kiss you,, po chwili podszedł do mnie Paul ich menager.
-Megan 6 czerwca jedziemy w miesięczną trasę, niestety ani ty ani Dan i El nie możecie jechać. Mogłabyś wytłumaczyć to Harremu, bo on powiedział że bez ciebie się nigdzie nie ruszy.
-Nie ma sprawy. Harry chodź na chwilkę!-Krzyknęłam a Harry od razu był obok mnie.
-Coś się stało?-Spytał.
-Nie, znaczy tak chodzi o trasę.
-Nigdzie bez ciebie nie jadę.
-Musisz jechać ja niestety nie mogę.
-Ale bez ciebie nie chce.-Usiadł ook mnie na kanapie.
-Skarbie to tylko miesiąc, damy radę.
-Ale El i Dan zostaną u nas na ten czas.
-Po co?
-Nie chcę żebyś była sama przez ten czas.
-Och no dobrze to pojedziesz?
-Tak.
-A teraz zmykaj do chłopców nagrywać piosenkę.
-Okej.-Pocałałował mnie w policzek i pobiegł do pokoju nagraniowego.
-Ciebie słucha, a mnie to już nie łaska.-Powiedział Paul.
Po trasie chłopcy mieli dużo wolnego dlatego Hazz zabrał mnie na 2 tygodnie do Hiszpani gdzie jak się okazało zaszłam w ciąże. Po tygodniu Harry oświadczył mi się. I Zyliśmy długo i szczęsliwie.
Mam nadzieję że się podobał. Proszę o komentarze.
sobota, 27 kwietnia 2013
wtorek, 16 kwietnia 2013
Z Niallem cz.2
-Ja bym się nie odważyła wyjść na scenę.-Usiedliśmy na ławce.
-No zawsze jakiś stres jest, ale staram sie o tym nie myśleć i robię to co kocham. Może byś dziś do mnie wpadła?-Spytał.
-Jasne, miło mi się z tobą rozmawia. To podaj mi swój numer.
-Dobrze zapisz (numer).
-A to mój (numer).
-To około 18 u mnie wyśle ci sms'em adres.
-Dobra, ale nie obiecuje że się nie zgubię.-Zaśmiałam się.
-A to czemu?-Spytał.
-Bo od niedawna tu mieszkam.
-Aha, a na jakiej ulicy mieszkasz?
-Oxfor Street 20.
-To się nie zgubisz.
-Dlaczego?
-Bo my mieszkamy na Oxfort Street 30.
-Ale super.-Uśmiechnęłam się.-Ale jak ,,my,,?
-Bo mieszkam z chłopakami z zespołu.
-Aha.-Przeciągnęłam, a Niall zaczął się śmiać.
-To jesteśmy umówieni?
-Tak.
-Przepraszam, ale ja już muszę iść. Do zobaczenia.-Pocałował mnie w policzek i poszedł w stronę parku.
................4 lata później....................................
Z Niallem jesteśmy razem po roku znajomości zostaliśmy parą. Nigdy nie przypuszczałam że przez przypadek poznam miłość swojego życia
-No zawsze jakiś stres jest, ale staram sie o tym nie myśleć i robię to co kocham. Może byś dziś do mnie wpadła?-Spytał.
-Jasne, miło mi się z tobą rozmawia. To podaj mi swój numer.
-Dobrze zapisz (numer).
-A to mój (numer).
-To około 18 u mnie wyśle ci sms'em adres.
-Dobra, ale nie obiecuje że się nie zgubię.-Zaśmiałam się.
-A to czemu?-Spytał.
-Bo od niedawna tu mieszkam.
-Aha, a na jakiej ulicy mieszkasz?
-Oxfor Street 20.
-To się nie zgubisz.
-Dlaczego?
-Bo my mieszkamy na Oxfort Street 30.
-Ale super.-Uśmiechnęłam się.-Ale jak ,,my,,?
-Bo mieszkam z chłopakami z zespołu.
-Aha.-Przeciągnęłam, a Niall zaczął się śmiać.
-To jesteśmy umówieni?
-Tak.
-Przepraszam, ale ja już muszę iść. Do zobaczenia.-Pocałował mnie w policzek i poszedł w stronę parku.
................4 lata później....................................
Z Niallem jesteśmy razem po roku znajomości zostaliśmy parą. Nigdy nie przypuszczałam że przez przypadek poznam miłość swojego życia
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)